BIOPEPTIDE COMPLEX. Moje poszukiwania.

Absolutnie nie boję się (dużo osób doskonale zdaje sobie z tego sprawę) napisać, że jesteśmy truci przez przemysł spożywczy. Coraz więcej alergii, nietolerancji pokarmowych, chorób metabolicznych w tym nowotworów złośliwych to efekt konsumowania przetworzonej i uzależniającej nas żywności. Jak wyrwać się z błędnego koła, aby „trzeźwo” spojrzeć na to, co się dzieje? Trzeba wykluczyć ze swojej diety składniki, które nie pozwalają nam myśleć racjonalnie. Z pełnym przekonaniem podaję 3 toksyny: cukier, sól kuchenna oraz pszenica. O ich negatywnym wpływie na zdrowie, można czytać dużo w sieci, dlatego ja pójdę o krok dalej. Co zrobić kiedy już nie jem części tego, co złe? Piszę części, bo tych składników jest zdecydowanie więcej. Jednak już dokonanie eliminacji tylko tych 3 elementów, w znaczny sposób poprawia stan zdrowia (więcej siły, lepszy nastrój, odpowiedni poziom cukru we krwi, niższa masa ciała, poprawa parametrów krwi itd.). W ciągu ostatnich kilku lat, wiele firm z branży wellness, proponowało mi współpracę, zachwalając swoje produkty, czyli wg polskiego prawa tzw. suplementy diety. Ponieważ jestem z rodziny farmaceutycznej i sama przez moment (na całe moje szczęście) studiowałam farmację, miałam negatywne podejście do suplementacji. Przecież syntetyki nie działają tak jak działa natura, a wręcz mogą szkodzić. Z drugiej strony co jeść, aby każdego dnia dostarczać życiodajnych składników. Strasznie boję się raka i bardzo zależy mi, aby moja rodzina była zdrowa. Zaczęłam szukać informacji. Czy istnieje coś takiego na rynku, co jest naturalne i co mogę dać własnym dzieciom? Oczywiście, że podstawą jest dobra dieta. Tyle, że nawet jako mama i żona dietetyk, nie mam na nią w 100% wpływu. Czy istnieje coś co mogę z pełną odpowiedzialnością polecić moim klientom, tak żeby spać spokojnie?

Poszukiwania trochę trwały. Przez przypadek (podobno takie nie istnieją) moja znajoma kosmetyczka, poznała mnie z profesorem Andrzejem Frydrychowskim, który odmienił moje życie. Jest to najwspanialszy i najmądrzejszy doktor, z którym miałam przyjemność się poznać. Zwiedził prawie cały świat, poznał bardzo dobrze medycynę chińską. Wynalazł między innymi urządzenie do szybkiej diagnozy mózgu. Więcej o nim można przeczytać na stronie andrzejfrydrychowski.pl. Pragnę napisać o czymś zupełnie innym. O nutraceutykach, które stworzył i nadał im odpowiednią energię. Jako jedyny na świecie posiada patent pozyskiwania bioaktywnego kolagenu i rybich peptydów (Biopeptide Complex). Szukałam czegoś dla zdrowia, a zyskałam również dostęp do produktów od zewnątrz (kosmeceutyki), które są skuteczną alternatywą dla ostrza skalpela. Profesor stworzył mądrą i holistyczną inwestycję w urodę i zdrowie. Panaceum na wiotką, pozbawioną jędrności i gładkości skórę, łamliwe paznokcie, pozbawione blasku włosy, kruche kości, wątłe stawy i ścięgna, osłabioną odporność, uciążliwy ból i nawracające stany zapalne. Zaczęłam od przeczytania wszystkiego, co znalazłam w sieci. Następnie udałam się na biznes weekend do Bełchatowa, gdzie mogłam osobiście porozmawiać z profesorem. Poznałam mnóstwo specjalistów, lekarzy, fizjoterapeutów, kosmetologów zafascynowanych produktami. Zaczęłam testowania na sobie i rodzinie. Pierwsze efekty widoczne były po 12h (+/- poszliśmy spać). Jedno z moich dzieci cierpi na AZS (atopowe zapalenie skóry). Od dzieciństwa podawane maści na bazie sterydów, kuracje zalecane przez alergologów nie dawały efektów. Zastosowałam krem SOS na swędzącą skórę dziecka oraz serum peptydowe. Następnego dnia skóra była idealna, a przede wszystkim nie swędziało.

Mój mąż kilka i kilkanaście lat temu przeszedł operacje kolan (taka praca). Ostatnio odnowiła mu się kontuzja. Lekarz zalecił operacje. I tu zapaliła się czerwona lampka. Nigdy nie byłam w stanie przekonać mojego męża do jakiejkolwiek suplementacji. Tym razem udało się. Dostawał drinka peptydowego na bazie wody heksagonalnej ze wszystkimi niezbędnymi aminokwasami, ogromną dawkę naturalnej witaminy C (600-1000mg) dziennie, minerały, odpowiednie witaminy, kwasy omega 3 oraz do smarowania przy zabiegach z fizjoterapeutą żel peptydowy. Minęły prawie dwa miesiące. Operacji nie było. Ostatnio był na urodzinowym meczu koszykówki i ciężko go było zdjąć z boiska.

Jest również moje osobiste doświadczenie. Od dwóch lat regularnie przyjmuję w 100% naturalne ekstrakty roślinne profesora Frydrychowskiego i chorowałam raz. Mam bardzo dużo energii, zdrową skórę i idealne wyniki krwi. Jest takie przysłowie „szewc bez butów chodzi”. I ja mimo wykonywanego zawodu, miałam problem z dodatkowymi kilogramami. Profesor stworzył idealną kurację Slim Food, dzięki której dzisiaj mogę czuć się pewnie we własnym ciele.

Jeżeli chcecie wiedzieć więcej i poznać produkty, które używa moja rodzina i wielu pacjentów oto strona: https://dietetyka.wellu.eu/partner/shop,6.html.

Adres

Prywatny Gabinet dietetyczny ATP
ul. Rajska 3 lok. 62
02-654 Warszawa
Osiedle Marina
Wjazd od ul. Racławickiej

Godziny otwarcia

Po umówieniu telefonicznym
Dojazdy również do klienta

Kontakt

Telefon: 880 320 590
e-mail: k.pryzmont@gmail.com

Dojazd

Dojazd środkami komunikacji miejskiej:
Od Racławickiej autobus linii: 172,141,136,
przystanek końcowy : Do fortu (na żądanie)
Od Żwirki i Wigury: 141,504,188
przystanek końcowy: Baleya